czasem ma się ochotę na coś i już biegniemy by zrealizować, szperamy w lodówce, w spiżarni, na półkach. a tu niemiła niespodzianka. tego za mało, tego nie ma, tamtego resztka. no i z takich sytuacji powstaje często nowy przepis. no chyba, że chce nam się pójść po brakujące składniki do sklepu. ale nie zawsze mamy na to chęć i czas. więc tworzymy, zastępujemy brakujące składniki innymi lub je pomijamy. w ten właśnie sposób powstała biała zupa. zabrakło mi marchewki...
potrzeba: litra wywaru (bulion, u mnie na porcji rosołowej) z dodatkiem po kilka kulek pieprzu i ziela angielskiego, listka laurowego-3sztuk, łyżki soli.
czterech ziemniaków, połówki selera, korzenia pietruszki, czterech gałązek selera naciowego, cebuli, po szczypcie imbiru, gałki muszkatołowej i białego pieprzu.
gotujemy wywar z porcji rosołowej, przypraw i wody:) z gotowego odławiamy przyprawy i mięso, dolewamy pół litra wody, wrzucamy obrane i pokrojone warzywa i gotujemy do miękkości. miksujemy razem z obranym mięsem z porcji oraz z imbirem, gałką i białym pieprzem. podajemy z grzankami i kleksem śmietany. niekoniecznie oczywiście. rozgrzewa, syci i pięknie pachnie.
smacznego.mniamula.
zajrzało:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa warzywna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa warzywna. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 stycznia 2013
wtorek, 18 września 2012
dyniowa zupa półkrem
dynia, dynia, dynia...warzywo pełne inspiracji. można zrobić z niej zupę, gulasz, piure, można ją nadziać ,zapiekać, smażyć. zrobić dżem, wsadzić w ocet. no i oczywiście zrobić z niej lampion:)
zupa z dyni tez jest wariacją. istnieje zapewne milion sposobów na jej przyrządzenie.
mój jest następujący:
potrzeba: pól średniej dyni, czterech ziemniaków, dwóch marchewek, dwóch pomidorów, dwóch cebul litra wody lub rosołu, soli, pieprzu, curry, mielonej słodkiej papryki, ciut oleju i troszkę gęstej kwaśnej śmietany.
dynię kroimy na kawałki, obieramy ze skóry, usuwamy pestki i farfocle. myjemy i kroimy w sporą kostkę i wrzucamy na olej. oleju tyle tylko żeby maznąć dno garnka. GARNEK musi być duuuuży:) dodajemy obraną i pokrojoną w kostkę cebulę. dusimy kilka minut i zalewamy wodą/rosołem. dodajemy obrane i pokrojone w kostkę marchewki i ziemniaki. gotujemy do miękkości. na koniec dodajemy sparzone, obrane ze skórki pomidory, chwilkę niech pobulgocze i wystudzamy zupę. miksujemy blenderem tak nie do końca. żeby było czuć ,że coś tam jemy a nie papkę dla bezzębnych:) zupę doprawiamy wedle uznania przyprawami podanymi powyżej.nakładamy do głębokich talerzy i robimy kleksa ze śmietany. ewentualnie bez kleksa. też pyszna.
podajemy na ciepło. taka zupa rozgrzewa, jest syta i odżywcza i oczywiście smakowita.
smacznego. mniamula.
zupa z dyni tez jest wariacją. istnieje zapewne milion sposobów na jej przyrządzenie.
mój jest następujący:
potrzeba: pól średniej dyni, czterech ziemniaków, dwóch marchewek, dwóch pomidorów, dwóch cebul litra wody lub rosołu, soli, pieprzu, curry, mielonej słodkiej papryki, ciut oleju i troszkę gęstej kwaśnej śmietany.
dynię kroimy na kawałki, obieramy ze skóry, usuwamy pestki i farfocle. myjemy i kroimy w sporą kostkę i wrzucamy na olej. oleju tyle tylko żeby maznąć dno garnka. GARNEK musi być duuuuży:) dodajemy obraną i pokrojoną w kostkę cebulę. dusimy kilka minut i zalewamy wodą/rosołem. dodajemy obrane i pokrojone w kostkę marchewki i ziemniaki. gotujemy do miękkości. na koniec dodajemy sparzone, obrane ze skórki pomidory, chwilkę niech pobulgocze i wystudzamy zupę. miksujemy blenderem tak nie do końca. żeby było czuć ,że coś tam jemy a nie papkę dla bezzębnych:) zupę doprawiamy wedle uznania przyprawami podanymi powyżej.nakładamy do głębokich talerzy i robimy kleksa ze śmietany. ewentualnie bez kleksa. też pyszna.
podajemy na ciepło. taka zupa rozgrzewa, jest syta i odżywcza i oczywiście smakowita.
smacznego. mniamula.
piątek, 18 maja 2012
zupa warzywno-ziołowa
lubię zupy. są sycące, robią ciepełko w brzuchu i można z nimi kombinować do woli.
tak tez uczyniłam przy tej zupie. czasem zastanawiam się...."jaką by tu zupę ugotować?" i nic nie przychodzi mi do głowy. po prostu otworzyłam lodówkę i zrobiłam pyszną tzw. śmieciówkę. ale jest na tyle mniamulowa, że postanowiłam się z Wami podzielić:)
potrzeba: dwóch szklanek wywaru (użyłam wcześniej mrożonego od gotowania mięs na pasztet- ale można użyć z kostki lub po prostu wody), kawałka białej kapusty, dwóch łodyg selera naciowego, dwóch ziemniaków, marchewki, pól selera, pół pora, puszki kukurydzy, trzech ząbków czosnku, kawałeczka imbiru, po łyżce: natki pietruszki, lubczyku, mięty, melisy,pieprzu ziołowego oraz szczypty soli.(jeżeli gotujemy na kostce rosołowej rezygnujemy z soli)
warzywa myjemy, obieramy te co trzeba i kroimy na drobne kawałki -byle jak:). gotujemy je w wywarze do miękkości i ostudzoną zupę miksujemy. doprawiamy ziołami i ewentualnie solą (lub maggi). podajemy jako zupę krem z grzaneczkami z chleba- dwie kromki chleba kroimy w kosteczkę i rumienimy na maśle. można posypać granulowanym czosnkiem. kilkoma grzaneczkami posypujemy po wierzchu zupy.dodajemy kleksa śmietany jak ktoś lubi. ja lubię więc dodaję!!!
smacznego. mniamula.
tak tez uczyniłam przy tej zupie. czasem zastanawiam się...."jaką by tu zupę ugotować?" i nic nie przychodzi mi do głowy. po prostu otworzyłam lodówkę i zrobiłam pyszną tzw. śmieciówkę. ale jest na tyle mniamulowa, że postanowiłam się z Wami podzielić:)
potrzeba: dwóch szklanek wywaru (użyłam wcześniej mrożonego od gotowania mięs na pasztet- ale można użyć z kostki lub po prostu wody), kawałka białej kapusty, dwóch łodyg selera naciowego, dwóch ziemniaków, marchewki, pól selera, pół pora, puszki kukurydzy, trzech ząbków czosnku, kawałeczka imbiru, po łyżce: natki pietruszki, lubczyku, mięty, melisy,pieprzu ziołowego oraz szczypty soli.(jeżeli gotujemy na kostce rosołowej rezygnujemy z soli)
warzywa myjemy, obieramy te co trzeba i kroimy na drobne kawałki -byle jak:). gotujemy je w wywarze do miękkości i ostudzoną zupę miksujemy. doprawiamy ziołami i ewentualnie solą (lub maggi). podajemy jako zupę krem z grzaneczkami z chleba- dwie kromki chleba kroimy w kosteczkę i rumienimy na maśle. można posypać granulowanym czosnkiem. kilkoma grzaneczkami posypujemy po wierzchu zupy.dodajemy kleksa śmietany jak ktoś lubi. ja lubię więc dodaję!!!
smacznego. mniamula.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
znów marchewka w roli głównej-zupa curry
jest to przepyszna zupa marchewkowa. proporcje dla czterech osób, dla każdego po talerzu:) jeśli macie w domku kogoś baaaardziej żartego, składniki należy zwiększyć.zupa jest prosta, smaczna i zdrowa. że tak polecę trochę naukowo-zawarte przyprawy zwiększają przemianę materii, a warzywa bogate są w różności witaminowe, likopen i karoten.także zupa- samo zdrowie.
potrzeba: pół kilograma marchewki, jedna cebula, jeden pomidor, litr rosołu (może być z kostki), oliwa, sól, biały pieprz, łyżka curry, opcjonalnie ryż.
marchewkę i cebulę obrać pokroić w kostkę.podsmażyć na oliwie aż cebula się zezłoci, zalać bulionem, gotować 20 minut. gdy warzywa będą miękkie wrzucić wcześniej sparzonego, obranego ze skórki pomidora. dodać curry, szczyptę białego pieprzu i sól do smaku. zagotować. zupę przetrzeć lub zmiksować blenderem. można podawać z ryżem i natką pietruszki lub innymi ziołami i dla olewających wszelkie diety oczywiście kleks śmietany:))
smacznego. mniamula.
potrzeba: pół kilograma marchewki, jedna cebula, jeden pomidor, litr rosołu (może być z kostki), oliwa, sól, biały pieprz, łyżka curry, opcjonalnie ryż.
marchewkę i cebulę obrać pokroić w kostkę.podsmażyć na oliwie aż cebula się zezłoci, zalać bulionem, gotować 20 minut. gdy warzywa będą miękkie wrzucić wcześniej sparzonego, obranego ze skórki pomidora. dodać curry, szczyptę białego pieprzu i sól do smaku. zagotować. zupę przetrzeć lub zmiksować blenderem. można podawać z ryżem i natką pietruszki lub innymi ziołami i dla olewających wszelkie diety oczywiście kleks śmietany:))
smacznego. mniamula.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







