czasem z ludzkiej pomyłki powstają wspaniałe rzeczy. w ten sposób powstają również nowe przepisy zapewne :) poszłam do piwnicy po jabłka do szarlotki. wzięłam dwa słoiki. otworzyłam, odcedziłam i skosztowałam...a tu gruszki hehehe. jeden słoik z jabłkami, drugi się wziął z gruszkami.ponieważ oba zostały otwarte zrobiłam pyszną szybką tartę gruszkowo- jabłkową z własnej roboty ( ściślej znajomej) smażoną skórką pomarańczową.w sumie z podanych składników wychodzą dwie blaszki bo jedna to jakoś nam zawsze mało :)
potrzeba: 60 dag mąki, 30 dag margaryny, 15 dag cukru, trzy -cztery łyżki gęstej kwaśnej śmietany, łyżeczka proszku do pieczenia, jabłka i/ lub gruszki z kompotu, dwie kopiaste łyżki skórki pomarańczowej.
mąkę z proszkiem wsypujemy do miski, dodajemy cukier i wkrajamy zimną margarynę. mocno i szybko siekamy nożem , dodajemy śmietanę i szybko zagniatamy ciasto. formujemy kulę i wkładamy do lodówki na pół godziny. odsączamy owoce. kompocik wypijamy mniam. mieszamy owoce ze skórką. wyjmujemy ciasto z lodówki układamy na blaszce do tarty i nakłuwamy gęsto widelcem. pieczemy 10 minut w 180 stopniach. na podpieczoną tartę wykładamy masę pomarańczowo- jabłkowo- gruszkową i pieczemy jeszcze ze 20 minut w tej samej temperaturze. po czasie wyjmujemy z piekarnika, posypujemy cukrem i wkładamy ponownie ale już do wyłączonego piekarnika.
pól blaszki naraz zjeść - żaden problem. jest pyszna i znika tak szybko ,że zrobiłam zdjęcie tylko jednej :)
smacznego. mniamula.
zajrzało:
sobota, 8 marca 2014
środa, 19 lutego 2014
smarowanie-smalcowanie
z wielu powodów nie było mnie bardzo długo na blogu:(
ale postaram się jakoś nadrobić ten czas i wrócić do łask.
na pierwszy ogień idzie ni to pasta ni to smalec. takie sobie coś do kanapek. tłuste, pyszne w sam raz na zimowe kolacje. z domowym chlebem i kiszonym ogórasem.i grzańcem....
potrzeba : 500-600g świeżego podgardla, 5 kulek ziela angielskiego, 10 ziaren pieprzu, czterech liści laurowych, dużej cebuli , 2-3 ząbków czosnku , majeranku i soli.
podgardle myjemy, zalewamy zimną wodą, dodajemy łyżkę soli i przyprawy i gotujemy do miękkości. wywar zużywamy na jakąś pożywną zupę.jest dość tłusty więc można podzielić i zupy zrobić dwie. ooo.
gdy podgardle jest miękkie -studzimy, oddzielamy od skóry (skórę z chęcią spałaszuje czworonóg :) i kroimy na niewielkie kawałki. cebulę i czosnek obieramy. mięso z cebulą i czosnkiem przepuszczamy raz przez maszynkę. doprawiamy masę majerankiem i solą. można dodać pieprz ziołowy lub czarny wedle uznania.
jemy na zimno jako pastę na chleb. ze względu na zawartość świeżej cebuli polecam skonsumować w przeciągu dwóch, trzech dni. u nas mój Syn jest smalcożercą więc aż tak długich :P terminów nie mamy.
smacznego. mniamula.
ale postaram się jakoś nadrobić ten czas i wrócić do łask.
na pierwszy ogień idzie ni to pasta ni to smalec. takie sobie coś do kanapek. tłuste, pyszne w sam raz na zimowe kolacje. z domowym chlebem i kiszonym ogórasem.i grzańcem....
potrzeba : 500-600g świeżego podgardla, 5 kulek ziela angielskiego, 10 ziaren pieprzu, czterech liści laurowych, dużej cebuli , 2-3 ząbków czosnku , majeranku i soli.
podgardle myjemy, zalewamy zimną wodą, dodajemy łyżkę soli i przyprawy i gotujemy do miękkości. wywar zużywamy na jakąś pożywną zupę.jest dość tłusty więc można podzielić i zupy zrobić dwie. ooo.
gdy podgardle jest miękkie -studzimy, oddzielamy od skóry (skórę z chęcią spałaszuje czworonóg :) i kroimy na niewielkie kawałki. cebulę i czosnek obieramy. mięso z cebulą i czosnkiem przepuszczamy raz przez maszynkę. doprawiamy masę majerankiem i solą. można dodać pieprz ziołowy lub czarny wedle uznania.
jemy na zimno jako pastę na chleb. ze względu na zawartość świeżej cebuli polecam skonsumować w przeciągu dwóch, trzech dni. u nas mój Syn jest smalcożercą więc aż tak długich :P terminów nie mamy.
smacznego. mniamula.
środa, 16 października 2013
porzeczka-naleweczka
ma moc. ma smak.ma kolor.
przepis autorstwa mojej "nalewkowej bogini" Małgorzaty Caprari.
jedna z pierwszych moich nalewek. robię ja od 2007 roku. w sumie nie wiem dlaczego dopiero teraz się tu znalazła :P
potrzeba : litra soku z czerwonych porzeczek (używam takiego z sokownika) broń Boże nie z kartonu, litra spirytusu, pól litra filtrowanej , dobrej jakościowo wody, pół kilograma cukru oraz dwóch łyżeczek cukru waniliowego.
aby uzyskać sok obieram owoce z szypułek, myję wrzucam do sokownika i paruję aż powstanie sok. do nalewki potrzeba litra soku. resztę można zapasteryzować w słoikach na zimę. z cukru i wody zagotowuję syrop. studzę. łączę z sokiem i spirytusem. mieszamy potrząsając naczyniem. może to być wielki słój albo gąsiorek. odstawiam na dwa do trzech miesięcy. im dłużej tym lepiej no ale... po upływie tego czasu przefiltrować. autorka radzi żeby przez filtr do kawy. ja filtruję przez gęste sito. nie wymagam przejrzystości od nalewki. jeśli nawet jest niewielki osad mi on nie przeszkadza. można filtrować tez przez gazę. rozlać do butelek i DEGUSTACYJA :)
smacznego. mniamula.
przepis autorstwa mojej "nalewkowej bogini" Małgorzaty Caprari.
jedna z pierwszych moich nalewek. robię ja od 2007 roku. w sumie nie wiem dlaczego dopiero teraz się tu znalazła :P
potrzeba : litra soku z czerwonych porzeczek (używam takiego z sokownika) broń Boże nie z kartonu, litra spirytusu, pól litra filtrowanej , dobrej jakościowo wody, pół kilograma cukru oraz dwóch łyżeczek cukru waniliowego.
aby uzyskać sok obieram owoce z szypułek, myję wrzucam do sokownika i paruję aż powstanie sok. do nalewki potrzeba litra soku. resztę można zapasteryzować w słoikach na zimę. z cukru i wody zagotowuję syrop. studzę. łączę z sokiem i spirytusem. mieszamy potrząsając naczyniem. może to być wielki słój albo gąsiorek. odstawiam na dwa do trzech miesięcy. im dłużej tym lepiej no ale... po upływie tego czasu przefiltrować. autorka radzi żeby przez filtr do kawy. ja filtruję przez gęste sito. nie wymagam przejrzystości od nalewki. jeśli nawet jest niewielki osad mi on nie przeszkadza. można filtrować tez przez gazę. rozlać do butelek i DEGUSTACYJA :)
smacznego. mniamula.
niedziela, 29 września 2013
cukinia w wersji lasania :)
cukinie obrodziły jak wariaty. oprócz wersji do słoika w różnej postaci, placków i smażonych krążków powstała też potrawa trochę przypominająca lasanię. płaty makaronu zastępujemy cukinią a potem co nam w duszy gra. u nas była wersja z pomidorami i mielonym mięsem. zapiekana. pyszota kolejna co tu dużo gadać :)
potrzeba: średniej cukinii (lub dwóch małych), pól kilograma mielonego mięsa, cebuli, trzech- czterech pomidorów, ulubionych ziół i przypraw, kawałka żółtego sera, jajka, pół szklanki kwaśnej śmietany i odrobiny oleju.
cukinię myję i jeśli jest taka potrzeba obieram. naczynie do zapiekania smaruję olejem i układam plastry cukinii- kroję ją wzdłuż-nie w talarki. najlepiej wychodzi obieraczką do warzyw lub struną do sera. solę, oprószam pieprzem, czosnkiem i słodką papryką. cebulę obieram, kroję w kostkę i przesmażam, dodaję do niej mięso i smażę kilka minut mieszając. nakładam warstwę na cukinię. pomidory myję kroję w plastry i nakładam na mięso. na to znów warstwa cukinii i tak do wyczerpania. trzy warstwy to minimum. ostatnia powinna być cukinia. wszystkie warstwy przyprawiam. śmietanę mieszam z jajkiem i wylewam na wierzch zapiekanki, posypuję startym żółtym serem i oprószam gałką muszkatołową. wstawiam pod przykryciem do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na pół godziny do 45 minut. ser musi się roztopić i zrumienić, wbijając widelec w zapiekankę ma być miękka. to znak,że cukinia doszła i możemy zajadać :)
smacznego. mniamula.
potrzeba: średniej cukinii (lub dwóch małych), pól kilograma mielonego mięsa, cebuli, trzech- czterech pomidorów, ulubionych ziół i przypraw, kawałka żółtego sera, jajka, pół szklanki kwaśnej śmietany i odrobiny oleju.
cukinię myję i jeśli jest taka potrzeba obieram. naczynie do zapiekania smaruję olejem i układam plastry cukinii- kroję ją wzdłuż-nie w talarki. najlepiej wychodzi obieraczką do warzyw lub struną do sera. solę, oprószam pieprzem, czosnkiem i słodką papryką. cebulę obieram, kroję w kostkę i przesmażam, dodaję do niej mięso i smażę kilka minut mieszając. nakładam warstwę na cukinię. pomidory myję kroję w plastry i nakładam na mięso. na to znów warstwa cukinii i tak do wyczerpania. trzy warstwy to minimum. ostatnia powinna być cukinia. wszystkie warstwy przyprawiam. śmietanę mieszam z jajkiem i wylewam na wierzch zapiekanki, posypuję startym żółtym serem i oprószam gałką muszkatołową. wstawiam pod przykryciem do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na pół godziny do 45 minut. ser musi się roztopić i zrumienić, wbijając widelec w zapiekankę ma być miękka. to znak,że cukinia doszła i możemy zajadać :)
smacznego. mniamula.
sobota, 28 września 2013
obłędnie pyszne powidła z kakao
jaskółki dawno śpiewały o tych powidłach, postanowiłam spróbować, na początek kilka słoiczków...
wyszła tak nieprawdopodobna pychota, że zjadłam od razu pól słoika, wylizałam łyżki i wyskrobałam dno garnka:)
potrzeba: trzech kilogramów śliwek węgierek, pół kilograma cukru,sześciu łyżek cukru waniliowego i 200gramów kakao (gorzkiego)
śliwki myję. wydrylowane połówki wrzucam do wysmarowanego olejem rondla- dużego. smażę do miękkości. blenduję, dodaję cukry i kakao. mieszam aż składniki się połączą i cukry rozpuszczą. już sam aromat powoduje lekki zawrót głowy. zagotowuję. gorącą masę pakuję do słoików- w tym celu używam super lejka własnej roboty :). jest to ucięta butelka od 5litrowej wody. wspaniale się sprawdza przy wlewaniu masy do słoików. i do góry dnem. studzę pod kocem. trzymam się jakoś aby nie zjeść wszystkiego naraz :)
smacznego. mniamula.
wyszła tak nieprawdopodobna pychota, że zjadłam od razu pól słoika, wylizałam łyżki i wyskrobałam dno garnka:)
potrzeba: trzech kilogramów śliwek węgierek, pół kilograma cukru,sześciu łyżek cukru waniliowego i 200gramów kakao (gorzkiego)
śliwki myję. wydrylowane połówki wrzucam do wysmarowanego olejem rondla- dużego. smażę do miękkości. blenduję, dodaję cukry i kakao. mieszam aż składniki się połączą i cukry rozpuszczą. już sam aromat powoduje lekki zawrót głowy. zagotowuję. gorącą masę pakuję do słoików- w tym celu używam super lejka własnej roboty :). jest to ucięta butelka od 5litrowej wody. wspaniale się sprawdza przy wlewaniu masy do słoików. i do góry dnem. studzę pod kocem. trzymam się jakoś aby nie zjeść wszystkiego naraz :)
smacznego. mniamula.
środa, 25 września 2013
cukiniowe placuszki
przecież placki nie muszą być ziemniaczane:)
jak tylko pojawia się cukinia korzystam z okazji i dość często w sezonie smażę cukiniowe placki. wszyscy je lubimy. można kombinować, zmieniać składniki, przyprawy. świetnie smakują z sos curry lub z dipem czosnkowym.
potrzeba: dwóch młodych cukinii, dwóch marchewek, jajka, soli, pieprzu, ulubionych ziół i przypraw, mąki i oleju do smażenia
cukinię i marchew obieram, myję i trę na tarce o dużych oczkach. wbijam jajko, doprawiam ( ja dodaję pieprz ziołowy, sól, żółte curry i czosnek) mieszam, dodaję tyle mąki by wyszło gęste jak śmietana ciasto. nakładam łyżką na rozgrzany olej i smażę na złoto. podaję na ciepło lub zimno z sosami, keczupem lub śmietaną. pycha!!!
smacznego. mniamula.
jak tylko pojawia się cukinia korzystam z okazji i dość często w sezonie smażę cukiniowe placki. wszyscy je lubimy. można kombinować, zmieniać składniki, przyprawy. świetnie smakują z sos curry lub z dipem czosnkowym.
potrzeba: dwóch młodych cukinii, dwóch marchewek, jajka, soli, pieprzu, ulubionych ziół i przypraw, mąki i oleju do smażenia
cukinię i marchew obieram, myję i trę na tarce o dużych oczkach. wbijam jajko, doprawiam ( ja dodaję pieprz ziołowy, sól, żółte curry i czosnek) mieszam, dodaję tyle mąki by wyszło gęste jak śmietana ciasto. nakładam łyżką na rozgrzany olej i smażę na złoto. podaję na ciepło lub zimno z sosami, keczupem lub śmietaną. pycha!!!
smacznego. mniamula.
poniedziałek, 23 września 2013
sos słodko-kwaśny
kolejna pychota, przepis znaleziony w gazecie bez autora. trochę zmodyfikowany. przepis na duuuży garnek :)
potrzeba: dwóch kilogramów pomidorów, dwóch papryk czerwonych, kilograma cebuli, dwóch marchewek, puszki ananasa w kawałkach, puszki kukurydzy, półtora szklanki cukru, szklanki octu 10%, dwóch kopiastych łyżek mąki ziemniaczanej, dwóch łyżeczek musztardy, łyżeczki curry, dwóch łyżeczek soli, dwóch łyżeczek słodkiej papryki, łyżeczki papryki ostrej.
pomidory sparzam , kroję w małą kostkę. wrzucam do dużego garnka, cebulę i marchew obieram. cebulę pokrojoną w kostkę dorzucam do pomidorów. marchew kroję w słupki i również do garnka. zalewam wodą tak aby przykryła warzywa i solę. gotujemy do miękkości aż pomidory się rozpadną. wrzucam umytą, bez gniazd nasiennych, pokrojoną w kosteczkę paprykę, ananasa wraz z sokiem i kukurydzę -też z wodą, w której się znajdowała- dodaję wszystkie przyprawy, cukier i ocet i gotuję co jakiś czas mieszając. gdy sos zgęstnieje i aromat wypełni całe mieszkanie dodaję mąkę ziemniaczaną rozrobioną w niewielkiej ilości wody i zagotowuję. gorący sos nakładam do słoików . zakręcam i odwracam do góry dnem. przykrywam kocem i zostawiam do ostygnięcia.
smacznego. mniamula.
potrzeba: dwóch kilogramów pomidorów, dwóch papryk czerwonych, kilograma cebuli, dwóch marchewek, puszki ananasa w kawałkach, puszki kukurydzy, półtora szklanki cukru, szklanki octu 10%, dwóch kopiastych łyżek mąki ziemniaczanej, dwóch łyżeczek musztardy, łyżeczki curry, dwóch łyżeczek soli, dwóch łyżeczek słodkiej papryki, łyżeczki papryki ostrej.
pomidory sparzam , kroję w małą kostkę. wrzucam do dużego garnka, cebulę i marchew obieram. cebulę pokrojoną w kostkę dorzucam do pomidorów. marchew kroję w słupki i również do garnka. zalewam wodą tak aby przykryła warzywa i solę. gotujemy do miękkości aż pomidory się rozpadną. wrzucam umytą, bez gniazd nasiennych, pokrojoną w kosteczkę paprykę, ananasa wraz z sokiem i kukurydzę -też z wodą, w której się znajdowała- dodaję wszystkie przyprawy, cukier i ocet i gotuję co jakiś czas mieszając. gdy sos zgęstnieje i aromat wypełni całe mieszkanie dodaję mąkę ziemniaczaną rozrobioną w niewielkiej ilości wody i zagotowuję. gorący sos nakładam do słoików . zakręcam i odwracam do góry dnem. przykrywam kocem i zostawiam do ostygnięcia.
smacznego. mniamula.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)