szczawiowa...... ale z takiego szczawiu z lasu. mniam mniam mniamulowa szczawiowa!!!
potrzeba pójść gdzieś w głąb lasu, z dala od ulic i spalin i narwać, narwać, narwać. bo szczawiu dużo po ugotowaniu przemienia się w szczawiu mało :)
potrzeba : 4 garści szczawiu, skrzydełek z kurczaka (6sztuk) lub kg serduszek drobiowych,
3 litrów wody, 5 kulek ziela angielskiego, 10 ziarenek pieprzu, 3 liści laurowych, 2 łyżek soli,
3 marchewek, 1 pietruszki, pół selera, pora biała część i kawałek zielonej, 2 ziemniaków, gałązki lubczyku.
skrzydełka myjemy i obcinamy końcówki; w przypadku serduszek myjemy je i obcinamy wystające bebechy(błonki, rurki, tłuszcz). zagotowujemy wodę z przyprawami,mięsem i warzywami ( bez szczawiu) gdy mięso będzie miękkie- serduszka gotują się dłużej; - dodajemy porządnie wymyty,wypłukany na wszystkie strony, pozbawiony ogonków i pokrojony w paski szczaw. gotujemy kilka minut i zupa gotowa. podajemy z gotowanym na twardo jajkiem i z kleksem śmietany.
smacznego. mniamula.
zajrzało:
środa, 17 lipca 2019
czwartek, 20 września 2018
hit tegorocznych wakacji-KECZUP Z CUKINII
hitem tego lata, wszelkich imprez, grilli i ogólnie kolacji okazał się banalnie prosty do zrobienia keczup z cukinii. pasuje do mięsa, kanapek, serów i ( tak mi mówili próbujący...) do podjadania ze słoika!!! przepis dostałam od przyjaciółki, ale zezwoliła opublikować:)
potrzeba: półtora kilograma cukinii, pół kilograma cebuli, 40 dag cukru, łyżeczki słodkiej papryki, łyżeczki ostrej papryki pieprzu do smaku, dwóch słoiczków koncentratu pomidorowego, pół szklanki octu 10% i garści soli.
cukinię umyć i zetrzeć na tarce na grubych oczkach (chwała ci maszyno ma!!!) cebulę obrać i pokroić w plasterki. wymieszać z cukinią w dużej misce i zasypać solą. zostawić na kilka godzin lub na noc. po tym czasie przełożyć do garnka i gotować 20 minut. soku powstałego nie odlewać, tylko dusić warzywa razem z nim. po tym czasie dorzucić cukier i papryki oraz ewentualnie doprawić pieprzem. jak cukinia i cebula zmiękną ostudzić i zblendować na gładką masę. wstawić ponownie na gaz/prąd/ogień :) dodać koncentrat i ocet. zagotować. gorący przełożyć do słoiczków i odstawić pod kocyk do góry dnem.
smacznego. mniamula
potrzeba: półtora kilograma cukinii, pół kilograma cebuli, 40 dag cukru, łyżeczki słodkiej papryki, łyżeczki ostrej papryki pieprzu do smaku, dwóch słoiczków koncentratu pomidorowego, pół szklanki octu 10% i garści soli.
cukinię umyć i zetrzeć na tarce na grubych oczkach (chwała ci maszyno ma!!!) cebulę obrać i pokroić w plasterki. wymieszać z cukinią w dużej misce i zasypać solą. zostawić na kilka godzin lub na noc. po tym czasie przełożyć do garnka i gotować 20 minut. soku powstałego nie odlewać, tylko dusić warzywa razem z nim. po tym czasie dorzucić cukier i papryki oraz ewentualnie doprawić pieprzem. jak cukinia i cebula zmiękną ostudzić i zblendować na gładką masę. wstawić ponownie na gaz/prąd/ogień :) dodać koncentrat i ocet. zagotować. gorący przełożyć do słoiczków i odstawić pod kocyk do góry dnem.
smacznego. mniamula
piątek, 17 sierpnia 2018
sałatka z przerośniętych ogórasków:)
zdarza się, że dostaję od kogoś przerośnięte ogórki, nie tak mocno, że już prawie same nasiona ale takie już nie do schrupania. dziwne kształtem baloniki, kulfoniki okrągłe itp. robię z nich pyszną sałatkę na zimę, która zimy z reguły nie doczekuje bo szybko znika.
potrzeba: cztery kilogramy ogórków, pół kilograma cebuli, czterech marchewek, 1/4 szklanki octu i 1/4 szklanki oleju, pięciu ząbków czosnku, dwóch garści koperku lub zielonej pietruszki, dwóch łyżek soli i pieprzu wg uznania.
ogórki i cebulę obieramy( jak ogórki maja ładną skórkę to nie trzeba obierać ) i kroimy na plasterki( najlepiej na szatkownicy na cienko ), marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, czosnek przecisnąć przez praskę lub zetrzeć na drobnych oczkach. wymieszać warzywa ze sobą, osolić, dodać ocet, olej ,koperek(natkę) i ewentualnie pieprz. porządnie wymieszać i zostawić na kilka godzin, a nawet na noc. przełożyć do słoików, podlać odrobiną soku, który puścił przez noc i szczelnie zamknąć. pasteryzować 10 minut.
smacznego. mniamula.
potrzeba: cztery kilogramy ogórków, pół kilograma cebuli, czterech marchewek, 1/4 szklanki octu i 1/4 szklanki oleju, pięciu ząbków czosnku, dwóch garści koperku lub zielonej pietruszki, dwóch łyżek soli i pieprzu wg uznania.
ogórki i cebulę obieramy( jak ogórki maja ładną skórkę to nie trzeba obierać ) i kroimy na plasterki( najlepiej na szatkownicy na cienko ), marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, czosnek przecisnąć przez praskę lub zetrzeć na drobnych oczkach. wymieszać warzywa ze sobą, osolić, dodać ocet, olej ,koperek(natkę) i ewentualnie pieprz. porządnie wymieszać i zostawić na kilka godzin, a nawet na noc. przełożyć do słoików, podlać odrobiną soku, który puścił przez noc i szczelnie zamknąć. pasteryzować 10 minut.
smacznego. mniamula.
czwartek, 2 sierpnia 2018
entliczek pentliczek na upał chłodniczek
upał nieziemski jednych jara i to dosłownie , innych męczy. a na taką pogodę w sam raz sprawdzi się chłodnik. na pierwszy ogień ogórkowy. ogórasy mogą być przerośnięte z pestkami. nie zaszkodzą. zrobiłam wielki gar dla całej Rodziny i Znajomych ale przepis podam na litr maślanki. oczywiście można mnożyć a potem się chłodnikiem dzielić ...
potrzeba: na litr maślanki, trzy- cztery ogórki świeże, łyżeczka soli, pieprz do smaku, kilka listków selera, kilka gałązek koperku, maggi w płynie i czosnek w proszku lub dwa ząbki
maślankę przelewamy do dużego garnka, ogórki obieramy ze skórki, zaczynając od jasnej strony i ścieramy na tarce o dużych oczkach. koperek i listki selera drobno kroimy. wrzucamy wszystko do maślanki i doprawiamy.
i to tyle... schładzamy i wcinamy.
smacznego. mniamula.
potrzeba: na litr maślanki, trzy- cztery ogórki świeże, łyżeczka soli, pieprz do smaku, kilka listków selera, kilka gałązek koperku, maggi w płynie i czosnek w proszku lub dwa ząbki
maślankę przelewamy do dużego garnka, ogórki obieramy ze skórki, zaczynając od jasnej strony i ścieramy na tarce o dużych oczkach. koperek i listki selera drobno kroimy. wrzucamy wszystko do maślanki i doprawiamy.
i to tyle... schładzamy i wcinamy.
smacznego. mniamula.
niedziela, 25 września 2016
tiramisu na szybko
podchodziłam do tematu długo. próbowałam wiele kupnych, cudzych i takie tam. w sieci roi się od przepisów na ten deser. w końcu pod wpływem Marietty z kuchni+ z programu "abc gotowania" zrobiłam to... w programie o deserze opowiadał prawdziwy Włoch a prostota wykonania mnie ujęła i oto efekty.
potrzeba: trzech jajek, 5005 serka mascarpone, biszkoptów podłużnych ( w zależności od opakowania, ja brałam dwa z biedronki :) półtorej szklanki mocnej kawy, trzech łyżek cukru oraz prawdziwego kakao do posypania.
żółtka ubijamy z cukrem, dodajemy małymi porcjami serek mascarpone i cały czas kręcimy. białka ubijamy ze szczypta soli w osobnej miseczce na sztywno. łączymy z masą serowo- żółtkową. szykujemy naczynia, w których chcemy podać deser. najlepiej sprawdzą się podłużne, prostokątne (coś jak po lodach) lub pucharki. biszkopty maczamy w kawie i układamy warstwę przykrywającą dno naczynia. na to wykładamy masę. znów biszkopty i znów masę. do wyczerpania składników. na wierzchu musi być masa. ja robię dwie warstwy i jest to wygodne do nakładania. obficie posypujemy kakao. wkładamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. nie podjadamy w nocy :) zdjęcia słabe niestety ale deser przepyszniasty!!!
smacznego. mniamula.
potrzeba: trzech jajek, 5005 serka mascarpone, biszkoptów podłużnych ( w zależności od opakowania, ja brałam dwa z biedronki :) półtorej szklanki mocnej kawy, trzech łyżek cukru oraz prawdziwego kakao do posypania.
żółtka ubijamy z cukrem, dodajemy małymi porcjami serek mascarpone i cały czas kręcimy. białka ubijamy ze szczypta soli w osobnej miseczce na sztywno. łączymy z masą serowo- żółtkową. szykujemy naczynia, w których chcemy podać deser. najlepiej sprawdzą się podłużne, prostokątne (coś jak po lodach) lub pucharki. biszkopty maczamy w kawie i układamy warstwę przykrywającą dno naczynia. na to wykładamy masę. znów biszkopty i znów masę. do wyczerpania składników. na wierzchu musi być masa. ja robię dwie warstwy i jest to wygodne do nakładania. obficie posypujemy kakao. wkładamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. nie podjadamy w nocy :) zdjęcia słabe niestety ale deser przepyszniasty!!!
smacznego. mniamula.
sobota, 24 września 2016
musztardowe ogórasy
są hitem od kilku lat na naszym stole. nie muszą być wymiarowe, nie muszą być super jędrne...
potrzeba: dowolna ilość ogórków, na zalewę podstawową: litra wody, szklanki cukru, szklanki octu 10%, trech łyżeczek soli, pięciu łyżeczek musztardy plus do każdego słoika ziele angielskie i liść laurowy.
składniki zalewy mieszamy na zimno aż do rozpuszczenia się soli i cukru. ogórki obieramy, kroimy w słupki i układamy w słoikach. wkładamy po jednym liściu i kulce ziela angielskiego i zalewamy zalewą. zakrecamy słoiki i pasteryzujemy 10 minut. wszystko. go towe.
smacznego. mniamula.
potrzeba: dowolna ilość ogórków, na zalewę podstawową: litra wody, szklanki cukru, szklanki octu 10%, trech łyżeczek soli, pięciu łyżeczek musztardy plus do każdego słoika ziele angielskie i liść laurowy.
składniki zalewy mieszamy na zimno aż do rozpuszczenia się soli i cukru. ogórki obieramy, kroimy w słupki i układamy w słoikach. wkładamy po jednym liściu i kulce ziela angielskiego i zalewamy zalewą. zakrecamy słoiki i pasteryzujemy 10 minut. wszystko. go towe.
smacznego. mniamula.
niedziela, 31 stycznia 2016
ciacha samowchodzące dyniowo-owsiane
coroczne wyprawy po dynię do zaprzyjaźnionego gospodarstwa nad morzem owocują przekopywaniem dyniowych przepisów, tak by co roku wymyślić z niej coś nowego. w zwykłym kalendarzu zdzieraku, jaki dostaję tradycyjnie od Mamy- do kuchni obowiązkowo :) znalazłam przepis na ciastka dyniowo- owsiane, a że dyni u nas pod dostatkiem to spróbowałam. wyszły obłędne!!!smak i cudowna miękkość przeszły moje wszelkie oczekiwania.znikają w tempie ekspresowym, cudownie pachną i ogólnie same ochy!!!
potrzeba: dwóch szklanek mąki (użyłam orkiszowej zmieszanej z połową szklanki gryczanej, a co :), półtorej szklanki płatków owsianych, półtorej łyżeczki proszku do pieczenia, łyżeczki cynamonu, szczypty soli, 250g masła/margaryny, 3/4 szklanki cukru, 1/2 szklanki piure z dyni, jednego jajka, 3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich i 3/4 szklanki suszonej żurawiny
piure z dyni robię do słoików na zimę. po prostu rozgotowuję obraną dynię lekko solę i wekuję. później jak znalazł do zupy lub do taaaaaaaaaakich właśnie rarytasów. mąkę wymieszać z płatkami owsianymi, solą, cynamonem i proszkiem. masła utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać jajko i dynię. ucierać, dodać sypkie produkty i wyrobić ciasto. będzie dość gęste i lepkie.dodać bakalie, jeszcze raz wymieszać. łyżką (moczoną co jakiś czas w wodzie) wykładać porcję ciasta na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę. dociskać formując placuszki. wielkość wg upodobań. niektóre zrobiłam bardzo duże:) hihi, piec w temperaturze 180 stopni 15-17 minut. myślę o zmianie orzechów na migdały , a żurawiny na rodzynki. pychotka!!! można jeść ciepłe :)
smacznego. mniamula.
potrzeba: dwóch szklanek mąki (użyłam orkiszowej zmieszanej z połową szklanki gryczanej, a co :), półtorej szklanki płatków owsianych, półtorej łyżeczki proszku do pieczenia, łyżeczki cynamonu, szczypty soli, 250g masła/margaryny, 3/4 szklanki cukru, 1/2 szklanki piure z dyni, jednego jajka, 3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich i 3/4 szklanki suszonej żurawiny
piure z dyni robię do słoików na zimę. po prostu rozgotowuję obraną dynię lekko solę i wekuję. później jak znalazł do zupy lub do taaaaaaaaaakich właśnie rarytasów. mąkę wymieszać z płatkami owsianymi, solą, cynamonem i proszkiem. masła utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać jajko i dynię. ucierać, dodać sypkie produkty i wyrobić ciasto. będzie dość gęste i lepkie.dodać bakalie, jeszcze raz wymieszać. łyżką (moczoną co jakiś czas w wodzie) wykładać porcję ciasta na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę. dociskać formując placuszki. wielkość wg upodobań. niektóre zrobiłam bardzo duże:) hihi, piec w temperaturze 180 stopni 15-17 minut. myślę o zmianie orzechów na migdały , a żurawiny na rodzynki. pychotka!!! można jeść ciepłe :)
smacznego. mniamula.
Subskrybuj:
Posty (Atom)